Pogromcy kataru…

Każdy z Nas ma czasem katar, niestety mnie w tym roku dopada on straszliwie często, czyli tak średnio co 2 tygodnie…No w sumie to ja prawie ciągle mam od października katar. A to za sprawą mojego smyka, który mnie tą urokliwą dotkliwością częstuje przynosząc ją z przedszkola. Ale, że nie ma tego złego co by nie wyszło Nam na dobre przynajmniej zapoznałam się z tysiącem domowych sposobów na katar….Więc już mi nie taki katar straszny jak go malują i toną chusteczek się nie zasypię. A jeśli i Wam dolega katarek to może zamiast być najzwyklejszym w świecie smarkaczem 🙂  ( tu pozdrawiam bardzo ciepło zasmarkanego Robercika ) sprawdźcie, którą z poniższych metod..może pomoże 🙂

  • Maść majerankowa. Stara dobra, wysłużona przeze mnie maść majerankowa… ułatwia oddychanie, pomaga pozbyć się kataru a i kosztuje malutko bo jakieś niecałe 4 złote. Tanio szybko i bezpiecznie bo już u maluszków może być stosowana.
  • Olejek miętowy. Stary babciny sposób, inhalacja z naparu olejku miętowego dla niecierpliwych polecam kilka kropel na łyżeczkę , podpalamy od spodu i wdychamy kochani cudowny zapach. A katar ustąpi 🙂 W wersji dla wytrwałych dodajemy kilka kropel do wody i taką gorącą wodę wdychamy 🙂
  • Olejek eukaliptusowy, sosnowy …do stosowania jak miętowy , jednak najbardziej polecam do inhalacji.
  • Niezwykle skuteczny a i pomocny przy chorych zatokach olejek olbas. Posiada bardzo intensywny zapach ale jest bardzo skuteczny. Można go wykorzystywać do robienia inhalacji, skropić nimi pościel, koszule i wystarczy doprawdy zaledwie 3-4 krople. Bądź metodą na desperata bierzemy jakieś 3 krople na palec i smarujemy pod noskiem… Uwaga może lekko szczypać ale nosek się odetka i swobodnie będzie można oddychać a katar szybciej  zniknie.
  • Gorąca kąpiel i porządne wygrzanie się . Na pewno pomoże jeśli mam y katar z wychłodzenia, ale też poprawi Nam samopoczucie które przez okropne katarzysko zostało zniszczone.

flickr

świąteczna pieczeń

No i zaczęło się, ciągle albo coś myje albo gotuje i tak cały dzień….Święta tuż, tuż no i cała góra obowiązków do zrobienia….a tu co chwilę telefon i pytanie jak to upiec? na ile stopni? no to proszę odpowiedź dla wszystkich zainteresowanych, kilka zasad pieczenia mięsa.

Proste wskazówki na pyszną pieczeń

Powiedzmy sobie szczerze uwielbiamy gdy nasze pieczenie są aromatyczne, soczyste i jednocześnie mięciutkie. Uwierzcie to nic trudnego aby i wasze pieczenie takie były wystarczy kilka trików:
  • marynowanie, peklowanie, obsmażanie.
  • marynowanie: podstawą każdej marynaty powinno być coś co zawiera kwas ( ocet winny, wino, piwo, musztarda ) a reszta to już takie przyprawy jakie lubicie. No i marynowanie mięsa o wadze ok.2kg powinno trwać jakieś 2 dni.
  • obsmażanie: bardzo prosty zabieg, który sprawi, że nasza pieczeń nie będzie sucha. Wystarczy obsmażyć mięso na bardzo rozgrzanej patelni z tłuszczem. Oczywiście mięso wcześniej nacieramy przyprawami, zawijamy folią i na parę godzin odstawiamy.
  •  Pieczenie samo w sobie. Najlepiej jest piec mięso w temp. 180 st.- 150 st. zaczynamy od 180 st. a mniej więcej w połowie czasu zmniejszany na 150st.
    • wieprzowina ok.1kg mniej więcej 1h
    • wołowina ok1kg mniej więcej 1h ( będzie średnio wypieczona )
    • jagnięcina ok 1 kg mniej więcej 50 minut
     

    ziołowo…

    Kto z nas nie kocha ziół?! Są w ogóle tacy? Rumianek, mięta, tymianek, oregano, bazylia, szałwia, rozmaryn… nie tylko sprawiają, że nasze potrawy pachną i smakują nieziemsko ale także poprawiają nasze samopoczucie.Oczywiście zachęcam do sadzenia własnych ziół gdyż świeże są najlepsze i dają troszkę inny smak niż suszone. Ale zioła nie tylko wykorzystujmy w kuchni  ale także wtedy gdy coś nam dolega, zatem poniżej umieszczam mały przewodnik po ziołach, kiedy po nie sięgać.

    http://www.ziola-ziololecznictwo.com

    • Mięta. Doskonała na problemy żołądkowe, wzdęcia, trawienie i to zarówno ta kupiona w supermarkecie w postaci herbatki jak i ta świeża, zaparzona w postaci naparu.
    • Szałwia. Roślina wieloletnia, jak raz posadzimy i będziemy o nią dbać długo będzie nas cieszyć. Pomaga w leczeniu stanów zapalnych gardła.
    • Tymianek. Tak samo jak szałwie sadzimy raz na długi czas, a korzystamy z niego gdy dokucza nam kaszel, katar, niestrawność.
    • Bazylia. Niestety co jakiś czas będziemy musieli sadzić nową gdyż jest rośliną jednoroczną jednak niezastąpiona jest w przypadkach braku apetytu, wzdęciach. Dawniej stosowana była również w przypadkach zadrapań i skaleczeń.
    • Melisa. Wszyscy wiemy niezastąpiona na nerwy i stres jednak nie tylko. Melisa bywa pomocna także w przypadkach wzdęć i wszelkich kłopotach żołądka również możemy po nią sięgać.
    • Pietruszka natka. Doskonała na wzdęcia i odświeżanie oddechu. Jako jedyna pomaga na zwalczenie nieprzyjemnego oddechu po zjedzeniu czosnku.
    • Rumianek. Doskonały na problemy ze skórą, bóle brzucha, niestrawność.

    Troszkę soli.

      Zastanawialiście się kiedyś do czego można używać soli? Wiadomo do zupy, sosu, sałatek… no ale, tak niekoniecznie jako przyprawę. Sól jest w stanie bardzo pomódz nam w domu w sprzątaniu, myciu no i leczy… jest niesamowita.

    Sól, fot. Shutterstock
    • Polepszacz smaku. nie zamierzam pisać do jakich potraw dajemy sól bo dni niestarczyłoby na wymienianie. Z takich nie codziennych i mniej oczywistych rzeczy mogę powiedzieć,że szczypta soli dodana do deserów, ciast i wszelkich łakoci z czekoldą lub kakao poprawia ich smak.
    • Konserwant. To, że sól konserwuje mięso napewno wiecie, a oprócz tego dodajmy szczypte soli do kartonu z mlekiem a tak szybko się nie zepsuje.
    • Czyści. Wsypmy garść soli do kubków gdzie są pozostałości osadu po kawie i herbacie i chwilke poszorujmy a naczynia będą jak nowe. 
    • Odtłuszcza. W wielu domach znajdują się patelnie teflonowe, no i każdy posiadacz takiej patelni wie, że czasem ciężko usunąć z niej tłuszcz bądź zapach po poprzedniej potrawie. W takim przypadku należ nasypać tyle soli na patelnie aby grubą warstwą przykryła całe dno, podłaczyć kuchenkę i od momentu rozgrzania patelni, smażyć sól co jakiś czas mieszając przez pare minut. Sólwchłonie tłuszcz i zapachy z patelni.
    • Leczy. Od wieków stosowana na ból gardła, w proporcjach 1 łyżka na szklankę wody do płukania gardła kilka razy dziennie działa cuda, sama sprawdziłam. Doraźnie i na krótko pomaga na ból zęba ( płukanie ust szklanką wody z 3 łyżeczkami soli) jednak tu lepiej zadziała dentysta. Sól sprawdzi się też w przypadku grzybicy stóp. Należy chore stopy moczyć w 6 litrach wody z 1 łyżką soli, można dodać też 2 łyżki olejku z drzewa herbacianego.
    • Naprawiacz zasłon. Jeśli na naszych ukochanych zasłonach kolory już tak pięknie nie wyglądają, wyblakły, zmatowiały, dodajmy 1/3 szklanki soli do przegródki z płynem do płukania, wlejmy płyn i po praniu kolory powinny być zdecydowanie bardziej ożywione.
    • Odnawia meble. Szorowanie mebli z wikliny twardą szczotką moczoną w wodzie z solą odświeży je i wyczyści.

    Miód, truskawki i cytryna…czyli zbawienie dla naszej skóry

      Dzisiaj robiłam drobne książkowe porządki i wpadła mi w rączki stara książka o domowej kosmetyce…. chyba całe wieki nad nią spędziłam. Tyle wydajemy na nowe kremy, maseczki, pilingi i to wszystko co kupujemy w drogeriach, a przecież nasze babcie nie miały Rossmana, Sephory i innych sklepów a jednak potrafiły doskonale zadbać o swoją derę czy dłonie. I właśnie w ten sposób postanowiłam napisać dzisiejszy post, to taki powrót do natury….

    Miód pszczeli świetnie się sprawdza jako kosmetyk
    w-spodnicy.ofeminin.pl

    Domowe ekokosmetyki

    • Przywrócenie blasku włosom. Jeśli wasze włosy są matowe, oklapnięte lub przeciążone codzienną stylizacją doskonale oczyści je i przywróci im blask płukanka z octu. Wystarczy zmieszać jakieś 3 łyżki octu (może być winny) z 2 szklankami wody i tą mieszaniną na samym końcu spłukać włosy. Zapachem się nie przejmujcie gdyż zniknie w trakcie suszenia. Moja teściowa jest z takiej kuracji bardzo zadowolona.
    • Domowe peelingi. Jest ich cała masa i naprawdę nie trzeba ich kupować. Truskawkowy: wystarczy wymieszać rozgniecione truskawki, jakieś 5-6 sztuk z 1 łyżką mielonych migdałów i łyżką jogurtu i gotowy, delikatny peeling do twarzy. A na poranne pobudzenie całego ciała polecam peeling imbirowy. Mieszamy ze sobą taką samą ilość startego imbiru i brązowego cukru, dodajemy do tego kilka kropel olejku eterycznego o ulubionym zapachu i z taką miksturą możemy iść pod prysznic.
    • Opuchnięte oczy. Na pewno większość z Nas po zarwanej nocy widzi na swojej twarzy opuchliznę, aby pozbyć się jej z okolic oczu namoczcie zwykłą czarną herbatę w ciepłej wodzie ( wystarczy 1 minuta) następnie włóżcie lekko odciśnięte torebki do lodówki. Gdy już się lekko schłodzą połóżcie się wygodnie na łóżku z herbacianymi kompresami i odpocznijcie jeszcze jakieś 5 minut.
    • Najlepszy domowy balsam dla ust. Nic tak dobrze nie odżywia przesuszonej i spierzchniętej skóry warg jak smarowanie ich miodem, wiem, ciężko oprzeć się pokusie i nie zlizywać miodu ale jeśli Wam się to uda przez dłuższą chwilę usta będą Wam wdzięczne. Mi to naprawdę pomaga a odziedziczyłam po tacie naprawdę spory problem ze skórą na ustach.
    • SOS dla rąk. Jeśli macie przesuszoną skórę na dłoniach i kruche paznokcie pomoże namoczenie ich w ciepłej wodzie z oliwą z oliwek ( nie żałujcie jej) i sokiem z cytryny. Potem wystarczy delikatnie osuszyć rączki ręcznikiem i nałożyć grubą warstwę kremu do rąk. Doskonałą maseczkę do dłoni można też zrobić mieszając 2 łyżki lanoliny z żółtkiem i kilkoma kroplami olejku migdałowego. Taką maseczkę najlepiej zostawić na rękach całą noc, zakładając wcześniej bawełniane rękawiczki.
    Truskawki są pyszne nie tylko na słodko /- /©123RF/PICSEL
    kobieta.interia.pl