Czego nauczyłam się prowadząc własną firmę…

Od pół roku prowadzę własną firmę… staram się coś stworzyć, wprowadzić nowego , mojego, własnego, zgodnego z moją estetyką, moją koncepcją i moją wizją…Staram się jak najwięcej we własnej firmie robić sama od tych najtrudniejszych rzeczy wymagających siły fizycznej po te całkiem skomplikowane i nie pojęte dla mnie sprawy informatyczno- techniczne ( dziękuje Ci Jacuś 🙂 bez Ciebie bym nie dała na tym polu rady ). I wiecie przez te pół roku nauczyłam się naprawdę wiele, choć to i tak kropla w morzu tego co muszę umieć i się jeszcze nauczyć.
medium_11111089074
1. Podstawa to organizacja. Jak dla mnie zorganizowanie czasu i zaplanowanie dnia to rzecz święta. Staram się jak najwięcej pracować w domu choć wiadomo kwestie techniczne związane z renowacją czy tworzeniem innych rzeczy wykonuje w pracowni. A w domu …. A w domu zawsze łącze pracę ze spędzaniem czasu moim młodszym maluchem i mój czas roboczy i tak jest ograniczony do czasu aż starsze dziecie wróci z przedszkola.Ale uwierzcie dobra organizacja i da się zrobić wszystko.
2. Nienaganny wygląd każdego pracującego dnia. Nie okłamujmy się, praca w domu we własnej firmie sprawia, że możemy chodzić do 15 w piżamie i nie myśleć o tym jak się uczesać…Ale ja bym nie umiała tak pracować. Każdego dnia wstaję z samego rana i dzień zaczynam od starannego makijażu i fryzury niczym jak za czasów pracy w banku. Każdego dnia starannie wybieram strój…no tu bez przesady bo ma być wygodny:)
3. Zapewnienie sobie zdrowej przekąski. Podczas pracy przy ukochanym laptopie muszę mieć jakieś przekąski zazwyczaj owocowe choć są dni gdzie nie obejdzie się bez ciasteczek. Ale gdybym tego nie zrobiła nie byłoby pracy tylko co jakiś czas latanie do kuchni po coś na ząbek.
4. Social media offline 🙂 Nie bez powodu fanpage mojego sklepu nie jest w żaden sposób połączony z moim osobistym kontem. Bo gdyby był….to zamiast pracy pewnie przegadałabym na fejsie większość czasu…A tak nie ma wymówki:) Dobrym sposobem jest też stworzenie na komputerze oddzielnego konta gdzie na pulpicie nie ma tysięcy ikon, nie ma rozpraszaczy tylko rzeczy potrzebne i związane z pracą.

5 Cierpliwość i wiara w to co się robi. Nie ukrywajmy, że wszytko idzie po mojej myśli. Przez te pół roku nauczyłam się cieszyć z małych rzeczy, cieszyć z małych sukcesów własnej firmy i tego, że na sukces trzeba naprawdę dużo pracować i starać się na 200%
6. Odpoczynek. Trochę mi to zajęło ale dziś nauczyłam się odpoczywać i w każdym tygodniu jest 1 dzień gdzie nie ma dla mnie mojej firmy. Wtedy liczy się tylko moja rodzina i nic więcej.
7. Nowa technologia. Gdyby nie mój telefon i najważniejsze w nim dla mnie aplikacje i ciągłe połączenie z siecią nie byłabym w stanie wszystkiego tak mieć pod kontrolą. A tak będąc z chłopakami na placu zabaw mogę spokojnie odpisać klientowi na maila… I co najważniejsze gdy już w nocy zasypiając dostanę olśnienia i wpadnę na jakiś pomysł nie muszę szukać kartek, wstawać do laptopa…wystarczy mi evernote 🙂

medium_2939337382

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Czego nauczyłam się prowadząc własną firmę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s