Po cichutku….

Nigdy nie lubiłam jak facet odchodzi bez słowa, bez wyjaśnień, tak jakby uciekał…. Zawsze uważałam to za tchórzostwo i brak odwagi by stanąć oko w oko z osobą, którą się porzuca…

Ale wiecie , z czasem zmieniamy nasze poglądy i ja teraz  też patrze już na to  inaczej.

Mam przyjaciółkę, właśnie rozstała się z facetem i to właśnie ona odeszła…w środku nocy, po cichu , nic nie mówiąc, nie zostawiając żadnej kartki z wiadomością, spakowała się jak spał i odeszła…przestała odbierać telefony po prostu totalne zero kontaktu z porzuconym. Gdy spytałam ją dlaczego tak zrobiła, czy nie zasługiwał chociaż na zwykłe żegnaj, na chociażby jedno słowo?? Odpowiedziała, że już tyle razy próbowała, tyle razy chciała skończyć a on nigdy nie przyjmowała tego do wiadomości i jakoś udawało mu się ją zatrzymać. Po prostu już nie widziała innego wyjścia.

I coś w tym jest…. w tym ich związku, krótkim , szybkim i intensywnym jakoś tak było, że ona mu ulegała… Bardzo szybko się zakochała, szybko razem zamieszkali…i szybko zaczęła widzieć, że to nie ma sensu, że coś jest nie tak…. Że Oni nie pasują do siebie…I wiele razy z Nim zrywała, próbowała odejść, wracając po godzinie, po dwóch, na drugi dzień….zawsze wracała.

Podczas Naszej ostatniej rozmowy przyznała mi się, że musi z Nim skończyć, że już ma dosyć i zaczyna ją to męczyć, ale On nie przyjmuje tego do wiadomości, że gdy mu mówi, że to koniec, że już niech da spokój, to zawsze słyszy „kochanie, uspokój się, przecież i tak zaraz zmienisz zdanie” . I tym ostatnim razem słysząc to miała dość, powiedziała sobie koniec, z Tobą się chyba nie da inaczej…..

Uspokoiła Go, sprawiła, że myślał, że już jest wszytko ok, że nic się nie zmieniło….. odeszła, spakowała się w nocy i zniknęła….

A teraz gdy ją pytam czy chociaż bez Niego jest szczęśliwsza…usłyszałam , że jednak na pewno spokojniejsza, że czuje się lepiej, wolniej, szczęśliwiej…ale dalej ma w głowie, jego słowa, że nie da jej tak łatwo odejść….

I tak sobie myślę, że czasem nie da się chyba inaczej rozstać z drugą osobą i , że to nie jest oznaka tchórzostwa czy słabości a jedyne możliwe wyjście…..

flickr

Zapraszam wszystkich do polubienia profilu Ambrelki na FB  https://www.facebook.com/ambrelkaa

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s